sie 08 2005

Bez tytułu


Komentarze: 1

mialam zaczac pisac w pamietniku o woodstocku... bo mysle ze warto byloby napisac cos... cokolwiek... by jeszcze pamietac... ale nie potrafie... nie poterafie ogladac telewzji, obejzec koncertu raz dwa trzy... jedzenie... jedzenie ... JEDZENIE... nie potrafie myselc o niczym innym... zjadlam juz wiele bo obiad, chipsy, ponad 700ml lodow z ajerkoniakiem, sniadanie, serek waniliowy, brzoskwinie, 4 sliwki i jablko.... rozum podpowiada ze powinnam byc juz syta... ale jednoczesnie cialo lub umysl... juz nie wiem ktore z nich chce jesc... prosi, blag... zamienia normalny tok myslenia i przeszkadza w robieniu czegokolwiek...

O B S E S J A

reggae_alive : :
neila
09 sierpnia 2005, 10:52
Jeśli tylko jesz, to nie ma w tym chyba nic aż tak dziwnego. Co najwyżej przybędzie ci pare centymetrów w biodrach... Jeśli jesz i wymiotujesz, to proponuję zgłosić się do jakiegoś specjalisty...

Dodaj komentarz